Czynne codziennie
od 1000 do 1800

Magiczny korzeń mandragory

glif

Jedną z bardziej pożądanych roślin występujących w królestwie Ducha Gór była mandragora. Korzeń tej niesamowitej rośliny od najdawniejszych czasów był przedmiotem kultu, uważano go za talizman przynoszący wszelką pomyślność. 

Wędrowni zielarze sprzedawali go jako coś niezwykle cennego. Tajemniczy korzeń przypominał kształtem ludzką postać i był stosowany niemal przeciw wszystkim chorobom, urokom i klątwom. Zgodnie z tym, co pisano w starodawnych księgach, wykopanie korzenia mandragory wymagało zachowania specjalnych skomplikowanych procedur, jako że podczas wydobywania z ziemi korzeń miał krzyczeć przeraźliwie, powodując niekiedy zgon tego, kto go wykopywał.

glif

Z tych względów, wierzono, że aby go wydobyć, należało w piątek przed wschodem słońca zatkać mocno uszy, wyjść z czarnym psem, uczynić trzy razy znak krzyża nad mandragorą i okopać ją dookoła. Potem przywiązywano psa za ogon do korzenia, pokazywano mu kawałek chleba i szybko uciekano. Pies miał biec za człowiekiem, przy okazji wyciągając korzeń z ziemi. Ten wybitnie okrutny sposób pozyskiwania korzenia praktykowano, wierząc, że gdy korzeń opuści ziemię, przestaje być niebezpieczny, gdyż – jak sądzono – nie miał już kontaktu ze złymi podziemnymi mocami. Korzeń należało bardzo starannie pielęgnować i przechowywać. Do mycia rośliny używano czerwonego wina, przetrzymywano ją w białej lnianej szmatce, którą należało w każdy piątek tygodnia i o każdej pełni księżyca wymieniać na nową. Posiadacz talizmanu – korzenia mandragory – mógł cieszyć się młodością, zdrowiem, powodzeniem i szczęściem.

Więcej legend poznasz w muzeum Karkonskie Tajemnice!

Pozostałe legendy